Apel w sprawie Wodospadu Podgórnej

Patrzysz na archiwalną wersję wątku "Apel w sprawie Wodospadu Podgórnej" z forum www.321gory.pl/phpBB2/


Strona 1 z 11

Lechu - 2007-07-17, 13:51

Do wszystkich przyjaciół i miłośników Karkonoszy o przeciwstawienie się bezsensownemu pomysłowi unicestwienia jednego z najpiękniejszych wodospadów Karkonoszy

Wodospad Podgórnej to ostatni z trzech karkonoskich wodospadów, nie skażony jeszcze komercją i piętnem cywilizacji. Wodospad leży na skrzyżowaniu kilku szlaków turystycznych i stanowi największą z atrakcji Przesieki. Przyciąga on rzesze turystów i wczasowiczów i wprost nie można sobie wyobrazić, że ten barbarzyński pomysł pozbawienia wodospadu 70 % wody zyskał aprobatę władz odpowiedzialnych za ochronę walorów turystycznych regionu. Prywatny inwestor z Poznania, prawdopodobnie w oparciu o fundusze unijne, postanowił wybudować na potoku Podgórna małą elektrownię wodną. Woda ma być czerpana z ujęcia ponad wodospadem i poprowadzona rurami, omijając sam wodospad, do turbiny zlokalizowanej niecały kilometr poniżej wodospadu, u zbiegu potoków Podgórna i Myja. Miłośnicy i mieszkańcy Przesieki są zaszokowani tym absurdalnym pomysłem. Elektrownia dostarczy znikomą ilości energii, a jej znaczenie będzie miało charakter wybitnie lokalny o nikłym zasięgu. Straty wynikające z pozbawienia całego regionu niewątpliwej atrakcji turystycznej oraz z zakłócenia ekosystemu będą natomiast niepowetowane. Nie można uwolnić się od myśli, że jedynym celem tego przedsięwzięcia jest uzyskanie funduszy unijnych i przysporzenie dochodu osobie prywatnej oraz wykonawcom projektu. Gdyby pomysł ten nie godził w tak oczywiste i uniwersalne wartości, nie byłoby to naganne. Jest jednak inaczej. Dodatkowym argumentem przeciw tej inwestycji jest tryb przeprowadzania postępowania prawnego w tej sprawie. Zawiadomienia do osób zainteresowanych zostały wysłane bardzo późno uniemożliwiając im w ten sposób skuteczną reakcję, lub też zostały przesłane na nieaktualne adresy. Nie przeprowadzono też bezpośrednio przed wszczęciem postępowania wodnoprawnego konsultacji z mieszkańcami Przesieki oraz właścicielami pensjonatów i ośrodków wczasowych. Nie przedstawiono również ogółowi zainteresowanych założeń projektu, a w szczególności informacji, że woda napędzająca turbinę zostanie poprowadzona rurami, omijając koryto potoku i pozbawiając wodospad ponad 2/3 przepływającej przezeń wody.

Grono oburzonych i zbulwersowanych tą nieprzemyślaną inwestycją osób zamierza zorganizować protest społeczny i akcję zbierania podpisów pod petycją do władz i zainteresowanych instytucji. Informacje o planowanej akcji postaramy się umieścić na stronie internetowej Przesieki http://www.przesieka.pl


jerry - 2007-07-17, 14:42

tak to już mamy w tym pieknym kraju ... energetyka jądrowa jest be, wodna juz też nie pasuje, węglowa jest do bani ...

może wrócimy do jaskiń ?

GB - 2007-07-17, 21:24

Sprawy nie znam, ale w myśl przepisów obowiązujących - żeby uzyskać pozwolenie wodnoprawne na jakiekolwiek zagospodarowanie wody płynącej - należy zapewnić w przepływie potoku tzw. minimum biologiczne przepływu.
Jest szereg wzorów pozwalających obliczenie tego minimum - głównie w zależności od charakteru cieku, no i oczywiście od średniej objętości przepływu poniżej ujęcia. Srednia powinna być obliczona z minimum rocznych obserwacji (rok hydrologiczny).
Zanim zacznie się rzucać bardzo poważne zarzuty - trzeba to sprawdzić. Czy takie obliczenia były wykonane. A jeśli inwestor uzyskał pozwolenie wodnoprawne - raczej były...

"atrakcja turystyczna" akurat w tym sporze nie jest - niestety jeszcze - żadnym argumentem. Z tego co napisano w artykule - raczej nie ma sytuacji "zakłócenia ekosystemu". Z przedstawionej informacji wynika, że zostawione zostanie 1/3 objętości przepływu.
Nie wiem jakie są średnie przepływy na tym potoku (średnie z wielolecia) ale z własnego doświadczenia wiem, że 1/3 to z reguły spory zapas dla utrzymania minimum biologicznego - poniżej ujęcia.
Sądząc po zdjęciu - przepływ jest rzędu 100-200 l/s. Jeśli to zdjęcie jest z okresu jesiennego (niżówki) - to można przypuszczać, że po uruchomieniu ujęcia nadal będzie "widoczny wodospad" zwłaszcza w okresie wiosenno letnim...
Niestety - żadne "konsultacje społeczne" nie są konieczne - jeśli zapewnia się minimum biologiczne. Jeśli natomiast poniżej znajduje się jakieś - wcześniej powstałe - ujęcie, planowane minimum MUSI uwzględnić wcześniej zatwierdzone wartości...

pozdrawiam
gb

Lechu - 2007-07-17, 21:42

Komentarz autorstwa GB kojarzy mi się z nazwą pewnego rodzaju pieczywa: "chała zdobna". Okazała forma, dużo liczb i przykładów, ale jeśli chodzi o treść, to po prostu chała. Całkowite rozminięcie się z rzeczywistością. Te liczby i przykłady, na ogół prawdziwe, dobiera GB według specyficznej w jego tekstach zasady: pasujące do jego koncepcji umniejsza lub wyolbrzymia, przedstawia jako nieszkodliwe dla środowiska i charakterystyczne dla tego typu inwestycji, te zaś, które mu "nie leżą", w ogóle pomija (nie wie czy nie chce wiedzieć?). Wprowadza za to liczne dane w ogóle nie mające związku z tematem, by dzięki tej obfitości wywód sprawiał wrażenie słusznej argumentacji. Mówiąc krótko jest to po prostu najzwyklejszy amatorski kicz, a ponadto można bez trudu rozszyfrować, że zupełnie nie zna ani tego miejsca, ani warunków lokalnych w rejonie Wodospadu Podgórnej.

GB - 2007-07-17, 22:02

Lechu - gonisz w piętkę. Co napiszę - krytykujesz. Napisałem wyraźnie, że sprawy ani wodospadu nie znam. Przdstawiłeś list protestacyjny - bo Ty głównie protestujesz. A sądząc z tego listu - napisany został przez podobnych Tobie.
Próbowałem też wyjaśnić - że protest - dla samego protstowania - robi "gorszą robotę" niż protest soidnie przygotowany.

W każdej sytuacji - jeśli mamy wydać opinię - warto znać wersje obu stron.

Szczerze Ci współczuję nastawienia do życia. Ale to Twoja sprawa.

pozdrawiam
gb
ps
Jeśli znasz tych protesujących - zapytaj się ich, czy sprawdzili to wszstko o czym pisałem. Albo nie pytaj. W końcu - lubisz być przeciw...

Artur - 2007-07-18, 13:30

Wodospad Podgórnej widziałem raz w życiu i zachwycił mnie.
Chciałbym aby pozostał niezmieniony i to nie tylko dlatego, że dzieli mnie odeń pięćset kilometrów. I nie ma znaczenia, czy inwestycja jest zgodna z prawem wodnym.
Nie wkurzę się także, gdy ktoś z Jeleniej Góry będzie protestował przeciwko budowie centrum hotelowo - handlowego wzdłuż alei 3 maja, a z takim projektem zgłosili się do gminy słowacy

ml - 2007-07-18, 14:08

Komentarz autorstwa GB kojarzy mi się z nazwą pewnego rodzaju pieczywa: "chała zdobna". Okazała forma, dużo liczb i przykładów, ale jeśli chodzi o treść, to po prostu chała.

Moze i chala, Lechu, ale w przekazanym przez Ciebie liscie protestacyjnym nie ma zadnych konkretow. Jest sporo ogolnikow i stwierdzen oceniajacych, a konkretow brak.

GB - 2007-07-18, 14:09

Ale - z tego co zaprezentował Lech - wcale nie wynika, że widok, jaki prezetowany jest na zdjęciu ulegnie zmianie...

pozdrawiam
gb

ml - 2007-07-18, 14:11

Ale - z tego co zaprezentował Lech - wcale nie wynika, że widok, jaki prezetowany jest na zdjęciu ulegnie zmianie...

Nie wynika, ale za to grupa bojownikow bedzie miala zajecie na jesienne wieczory :)

Lechu - 2007-07-18, 14:14

Generalnie - wyglada mi to na razie na jakies takie lanie wody...
Generalnie bijesz pianę nie mając o tym miejscu zielonego pojecia.

ml - 2007-07-18, 14:27


Generalnie bijesz pianę nie mając o tym miejscu zielonego pojecia.

Oczywiscie - nie mam pojecia na temat tego miejsca. Rozumiem jednak, ze idea listow protestacyjnych jest to, aby przyblizyc dane miejsce ludziom, ktorzy nie maja o nim zielonego pojecia i przekonac ich do swojego zdania. A ten list ani mnie nie przekonal, ani tego miejsca w zaden sposob mi nie przyblizyl. Moj brak pojecia jest wiec ocena tego listu.

jerry - 2007-07-18, 14:29

Generalnie bijesz pianę nie mając o tym miejscu zielonego pojecia
Lechu, czy możesz odpowiedzieć merytorycznie na rzeczowe pytania ml'a?

Ciekawi mnie czy były robione odpowiednie wyliczenia; podaj proszę moc elektrowni która ma powstać oraz koszt jej budowy i udzial funduszy UE w tych kosztach ...

przydałoby się więcej informacji na temat planów powstania tej elektrowni wodnej;

pzdr,
jerry

Filanc - 2007-07-18, 14:56

Woda ma być czerpana z ujęcia ponad wodospadem i poprowadzona rurami, omijając sam wodospad, do turbiny zlokalizowanej niecały kilometr poniżej wodospadu, u zbiegu potoków Podgórna i Myja

To czemu qrnia nie zrobią ujęcia poniżej wodospadu?

Lechu - 2007-07-18, 14:57

jerry - 2007-07-18, 15:00

To nie są pytania. To jest bezproduktywne bicie piany
Czy możesz mi obiecać, że jeśli postawię konkretne pytania, postarasz się na nie konkretnie odpowiedzieć?

Jeśli tak, to będę miał kilka konkretnych pytań.

pzdr,
j

Lechu - 2007-07-18, 15:02

GB - 2007-07-18, 15:17

To czemu qrnia nie zrobią ujęcia poniżej wodospadu?


Bo - prawdopodobnie - poniżej nie ma już takiej różnicy wysokości na krótkim odcinku, która by się opłacała technicznie...
Na takiej samej zasadzie będzie działała - zmodyfikowana - "elektrownia" dla schroniska w D5SP. I też wcześniej były prowadzone badania i obliczenia - czy zwiększenie poboru wody z jednego ze stawów nie będzie miało żadnych reperkusji (przyrodniczych). I jakoś nikt nie prostestował, że w Siklawie zabraknie wody... No ale tam się chyba nie zbiega tyle szlaków...

Lechu nie poinformował nas - być może zapomniał - że na forum dyskusyjnym, skąd zaczerpnął był ten tekst, są jeszcze opublikowane kopie listów i ogłoszenia Starosty jeleniogórskiego. Postępowanie wodnoprawne rozpoczęto 19.06 br, i że do 12.07 można się było zapoznawać ze wszelkimi dokumentami w odpowiednim miejscu. I również składać wnioski i uwagi w tej sprawie. A ten apel - który Lech cytuje - na tamym forum pojawił się wczoraj.

Jeszcze raz piszę - sprawy nie znam. Ale czemu protest organizowany jest PO czasie? Czy te "wątpliwości", które wymieniane są w apelu - znalazły się w uwagach i wnioskach kierowanych w ramach postępowania wodnoprawnego???

pozdrawiam
gb

Lechu - 2007-07-18, 16:58

Artur - 2007-07-18, 19:06

Lechu, mimo szczerych chęci nie mam do ciebie siły.
Wypierdalaj.
Lecz się.

jerry - 2007-07-18, 20:20

To nie są pytania. To jest bezproduktywne bicie piany
Czy możesz mi obiecać, że jeśli postawię konkretne pytania, postarasz się na nie konkretnie odpowiedzieć?

Jeśli tak, to będę miał kilka konkretnych pytań.

pzdr,
j

GB - 2007-07-18, 21:10

KrzsiekR - 2007-07-18, 23:03

Komentarz autorstwa GB kojarzy mi się z nazwą pewnego rodzaju pieczywa: "chała zdobna". Okazała forma, dużo liczb i przykładów, ale jeśli chodzi o treść, to po prostu chała. Całkowite rozminięcie się z rzeczywistością. Te liczby i przykłady, na ogół prawdziwe, dobiera GB według specyficznej w jego tekstach zasady: pasujące do jego koncepcji umniejsza lub wyolbrzymia, przedstawia jako nieszkodliwe dla środowiska i charakterystyczne dla tego typu inwestycji, te zaś, które mu "nie leżą", w ogóle pomija (nie wie czy nie chce wiedzieć?). Wprowadza za to liczne dane w ogóle nie mające związku z tematem, by dzięki tej obfitości wywód sprawiał wrażenie słusznej argumentacji. Mówiąc krótko jest to po prostu najzwyklejszy amatorski kicz, a ponadto można bez trudu rozszyfrować, że zupełnie nie zna ani tego miejsca, ani warunków lokalnych w rejonie Wodospadu Podgórnej.


Nie wiem czemu ale ta wypowiedz jakoś mi tak przypomina nieco inna z innego forum ale to zreszta pewnie zupełny przypadek zreszta oceńcie sami
http://rubezahl.mojeforum...l?highlight=#80

jerry - 2007-07-18, 23:13

Nie wiem czemu ale ta wypowiedz jakoś mi tak przypomina nieco inna z innego forum ale to zreszta pewnie zupełny przypadek zreszta oceńcie sami

Lechu - 2007-07-19, 07:29

Nie wiem czemu ale ta wypowiedz jakoś mi tak przypomina nieco inna z innego forum ale to zreszta pewnie zupełny przypadek zreszta oceńcie sami


Bo to jest dowód, że jak się chce, to w takim stylu można dać pstryczka każdemu, z kogo zdaniem się nie zgadzamy. Napisałem tak celowo parafrazujac styl pewnego inteligenta uchodzącego za wielki autorytet licząc na to, że jako regularnie kontrolujacy moje posty na tym forum - przeczytasz, skojarzysz i równie krytycznie ocenisz wartość argumentacji jaką zastosował Twój kolega z SKPS.

Lechu - 2007-07-19, 07:31

Przed chwilą otrzymałem drugiego maila w sprawie Wodospadu Podgórnej (po pierwszym założyłem właśnie ten wątek):

Nie znam się na budownictwie wodnym i konstrukcji elektrowni. Z decyzji Starosty Jeleniogórskiego o budowie elektrowni wyczytałem, że :

pobór wody z potoku do rurociągu : qmax=0,700 m3/sek

przepływ średni niski przez zaporę : snq= 0.047 m3/sek

przepływ nienaruszony przez zaporę : qn= 0.047 m3/sek.

Jeżeli ktoś z Was czuje się kompetentny, proszę o wyjaśnienie, czy z liczb tych wynika, że ilość wody dostarczanej do Wodospadu Podgórnej w Karkonoszach może stanowić jedynie 6,7 % w stosunku do tego co pochłonie rurociąg i turbina.
To przerażające.

Zapraszam na forum www.przesieka.pl

jerry - 2007-07-19, 07:57

moim zdaniem to nie mówi o tym, że przepływ może zostać ograniczony do 6,7% obecnego ...

żeby podać takie dane, musielibyśmy znać aktualne przepływy w tym wodospadzie - i to nie średnioroczne a przynajmniej średniomiesięczne;

przy okazji znalazłem informacje, jakie są kroki powstania elektrowni wodnej:
" Postępowanie w sprawie realizacji małej elektrowni wodnej (w przypadku istniejącego obiektu piętrzącego wodę) obejmuje następujące etapy:
- ustalenie czy określony obiekt miał pozwolenie wodnoprawne oraz czy nie ma przeszkód w staraniu się o
takie zezwolenie,
- uzyskanie prawa własności lub wydzierżawienie istniejącego obiektu,
- zgromadzenie całej dostępnej dokumentacji, a szczególnie pierwotnego pozwolenia wodnoprawnego wraz z operatem wodnym (który charakteryzuje hydrologię rzeki, zakład wykorzystujący wodę i bilans wodny zakładu)
- dokonanie oceny stanu zbiornika (zamulenie) i budowli wodnych (podmycia) oraz istniejących urządzeń,
- wystąpienie do Zakładu Energetycznego o warunki techniczne przyłączenia elektrowni do sieci,
- zlecenie odpowiednim specjalistom opracowania projektu technicznego elektrowni wraz z obliczeniem
nakładów finansowych,
- dokonanie wstępnych uzgodnień z odpowiednimi urzędami administracji państwowej odnośnie ewentualnego
zakresu i warunków finansowania budowli wodnych,
- opracowanie operatu wodnoprawnego i wniosku o udzielenie pozwolenia wodnoprawnego
- rozważenie możliwych źródeł finansowania inwestycji (kredyt bankowy, fundusze itp.) i wystąpienie o środki,
- sfinalizowanie wszystkich wymogów formalnych,
- wykonanie projektu technicznego,
- uzyskanie środków finansowych
- podpisanie umów na wykonanie robót: hydrotechnicznych, budowlanych, mechanicznych (wraz z rozruchem
urządzeń) i elektrycznych (wraz z rozruchem urządzeń),
- rozruch turbozespołu i opracowanie instrukcji eksploatacji elektrowni"

jerry - 2007-07-19, 07:58

Napisałem tak celowo parafrazujac
Lechu ... nazywajmy rzeczy po imieniu ... to sie plagiat nazywa

Lechu - 2007-07-19, 08:11

GB - 2007-07-19, 09:45

Właśnie wychodzę do pociągu - ale chcę zwrócić uwagę na te liczby, które Lechu zacytował...

pobór wody z potoku do rurociągu - to chyba jasne. Maksymalna objętość wody jaką może pobrać cała instalacja - 700 l/s to mniej więcej dwie wanny wody na sekundę.

przepływ średni niski 47 l/s. To wartość ustalona, zapewne na podstawie obserwacji w dłuższym czasie (przynajmniej tak powinno być). Srednia niska woda. Wyznacza się przedział objętości przepływów charakeryzujących niskie stany i oblicza średnią.

przepływ nienaruszalny - 47 l/s. Tyle wody MUSI ZAWSZE płynąć przez zaporę. Pobór wody do rurociągu nie może zmniejszyć tej wartości. Zwłaszcza w zimie, gdy przepływy są minimalne.
Najprawdopodobniej autorzy opracowania przyjęli wartość przepływu nienaruszalnego na podstawie średniego niskiego przepływu. Też tak można...

To, że 47 l stanowi 6,7% 700 litrów znaczy dokładnie nic... Istotne jest jaki procent średniego przepływu stnowi te 700 litrów. A tego nie wiemy.

pozdrawiam
gb

jerry - 2007-07-19, 11:38

To, że 47 l stanowi 6,7% 700 litrów znaczy dokładnie nic...
chciałbym zauważyć że jednak to o czymś świadczy ...

otóż zawsze kiedy zestawimy ze sobą skrajne wartości, rozpiętość między nimi będzie olbrzymia ... tutaj za przykład podano maksymalny pobór do instalacji oraz minimalny przepływ ...

przeciwny efekt można osiągnąć podając minimalny pobór do instalacji i maksymalny przepływ przez wodospad ...

wtedy okaże się że np. przepływ zostaje ograniczony nie DO 6,7% a O 6,7% ...

ml - 2007-07-19, 12:00

Caly ten protest to mi wyglada na jakas totalna amatorke. Byloby fajnie, gdyby zaangazowaly sie w to osoby, ktore maja pojecie na temat, ktorym sie zajmuja. Bo na poczatku postawiono smiale tezy:

Przyciąga on rzesze turystów i wczasowiczów...
pomysł pozbawienia wodospadu 70 % wody...
Elektrownia dostarczy znikomą ilości energii...
a jej znaczenie będzie miało charakter wybitnie lokalny o nikłym zasięgu...
Straty [...] będą natomiast niepowetowane...

Jak pytamy sie o konkretne wyliczenia, to dowiadujemy sie: 'Nie znam się na budownictwie wodnym i konstrukcji elektrowni...' Czy tezy z listu protestacyjnego sa stawiane przez osoby rownie zorientowane w temacie, co tworca maila? Nastepnie autor maila prosi o wyjasnienie, czy z pewnych liczb wynika pewien sensacyjny fakt. Mimo tego, ze nie ma na ten temat zielonego pojecia i zadnej pewnosci, to juz stawia teze, ze to przerazajace :) Fajny, Lechu, macie ten swoj prostest :) Taki bardzo konkretny :)

Stonka - 2007-07-19, 12:19

...pobór wody z potoku do rurociągu - to chyba jasne. Maksymalna objętość wody jaką może pobrać cała instalacja - 700 l/s to mniej więcej dwie wanny wody na sekundę.

przepływ średni niski 47 l/s. To wartość ustalona, zapewne na podstawie obserwacji w dłuższym czasie (przynajmniej tak powinno być). Srednia niska woda. Wyznacza się przedział objętości przepływów charakeryzujących niskie stany i oblicza średnią.

przepływ nienaruszalny - 47 l/s. Tyle wody MUSI ZAWSZE płynąć przez zaporę. Pobór wody do rurociągu nie może zmniejszyć tej wartości. Zwłaszcza w zimie, gdy przepływy są minimalne....


Hmmm... Czy to oznacza, że jeśli przepływ będzie równy lub mniejszy niż 47 l/s to nie można będzie pobierać wody i elektrownia nie bedzie pracować?

jerry - 2007-07-19, 13:21

Czy to oznacza, że jeśli przepływ będzie równy lub mniejszy niż 47 l/s to nie można będzie pobierać wody i elektrownia nie bedzie pracować?
zgadza się ... żadna elektrownia nie ma dyspozycyjności bliskiej 100%

Janek - 2007-07-19, 14:12

Lechu - czy nie mógłbyś przez chwilę założyć, że nie wszyscy starości oraz ich urzędnicy techniczni to złodzieje i łapownicy,
a także -
ze nie wszyscy ludzie, którzy chcą włożyć trochę swoich pieniędzy w budowę czegoś co im potem będzie przynosić pieniądze to łobuzy, którzy dybią tylko na stan natury,
a również i to, że:
jak się protestuje przeciw czemuś to wypada o tym czymś mieć choć elementarną wiedzę,
a także:
dotacja z UE nie hańbi.

Ja o stan wodospadu po zainwestowaniu w tą elektrownie wodną nie mam obaw natomiast obawiam się trochę tych rur tj. czy po ich zakopaniu teren wróci do w miarę pierwotnego wyglądu.

A tak nawiasem, Lechu, budowa ścieżki turystycznej to często też poważne naruszenie natury.

PS.
Dziwnie to zajadli ludzie - Lech i jego przeciwnicy - cholernie dużo zdrowia mają.

Lechu - 2007-07-19, 16:01

Dziwnie to zajadli ludzie - Lech i jego przeciwnicy - cholernie dużo zdrowia mają.
Ja tylko wkleiłem cytat z maila jaki otrzymałem, a tu ruch sie zrobił jakbym wsadził kij w mrowisko. Mam z tego niezły ubaw, bo faktycznie są zajadli jakby chodziło im o własne cztery litery. Więcej o sprawie Wodospadu Podgórnej => http://www.jelonka.com/?m...ccd35c6&id=1e50

GB - 2007-07-19, 19:18

Juz dojechałem - koszmar. 5 godzin jazdy pociągiem i 1 godzina autobusem (z dworca do domu!!!!)

Miałem w pociągu kilo czasu - to siedziałem i myślałem. Jak bym nie miał czasu - tylko bym siedział

@Lechu - przytoczyłeś fragmenty listu, które dostałeś od Kogoś. Na podanych przez Ciebie połączeniach nie znalazłem tych danych (na marginesie - plotka internetowa już zrobiła z 700 l/s - 1000 l/s.)
Te dane - dla naszej dyskusji są o tyle istotne i niestety - mylące, bo są niepełne. Na ich podstawie naprawdę niewiele można powiedzieć i zarówno spokój jak i oburzenie są niewłaściwe.

Minimalny przepływ nienaruszalny wydaje się być oszacowany dobrze - aczkolwiek nie wiadomo czy i jak długo prowadzono obserwacje. Wyznaczenie Qmin-nienaruszalnego na podstawie Qminimalnego-średniego - może (podkreślam MOŻE) sugerować, że zbyt długo się nie "pieszczono".

Jednocześnie tak wybiórczo podane wartości - rzeczywiście powodują niepokój. Te 700 l/s to rzeczywiście bardzo dużo. To ponad 60 tysięcy m3 na dobę. Warto sprawdzić, czy nie nastąpiło przekłamanie przy przepisywaniu - albo tam było 700 m3/dobę, albo 0.070 m3/s. Nie wiem - ale wydaje mi się to za dużo. Jutro sprawdzę w dokumentacjach tego typu o jaki rząd wielkości przeważnie chodzi.
(na kolejnym marginesie - dla osób, które mają w pamięci potok Kościeliski - mniej więcej na wysokości Bramy Kraszewskiego - w lecie (upalnym) płynie tam mniej wiecej 700-800 l/s, średnia wydajność wywierzyska Lodowego to około 700-600 l/s - średnia z 25 lat.)

Natomiast ta wartość minimalna - nie jest niebezpieczna. Nie napisałeś - z jakiej pory roku jest zdjęcie wodospadu, które zamieściłeś. Tak jak już pisałem - na oko wygląda to na jesień i na objętość rzędu 100-200 l/s. (ze wskazaniem na mniejszą wartość). Czyli podczas absolutnego minimum - w czasie mroźnej, bezśnieżnej zimy wody będzie nieco 2 razy mniej... Nie znam tego wodospadu - co ponownie podkreślam. Czy w zimie zamarza w przepiękne formy lodowe?

@Stonko - masz rację. Z jednym dodatkiem. Te 47 l/s to nie jest wartość do jakiej inwestycja MUSI zabrać wodę. To jest wartość - która MUSI płynąć tam zawsze. Natomiast elektrownia może wziąć maksymalnie tylko tyle wody - ile zapisano w pozwoleniu. Jeśli np będzie płynęło 1200 l/s - to może wziąć te 700 l/s (zakładając oczywiście, że tam żadnego przekłamania nie było). Zostaje 500 l/s. Natomiast jeśli płynie w potoku tylko 347 l/s - to może wziąć tylko 300 l/s - 47 l/s MUSI zostać...

Być może wędrowałeś pieszo na Kasprowy Wierch - zielonym szlakiem. Tam przez jakieś kilkaset metrów idzie się wzdłuż prawie suchego koryta p. Bystrej. Bo wyżej woda jest pobierana do elektrowni i ujęcia...

pozdrawiam
gb

Lechu - 2007-07-20, 13:38

GB - 2007-07-20, 14:23


Ciekawa próba - głównie może być rozpatrywana w kategoriach "fotomontaż-artystyczny".
Jestem pod wrażeniem.

Tyle tylko, że to - tak na prawdę pic i propaganda Lechu. Bo dwukrotnym zmniejszeniu objętości przepływu - tak "cienkiego" strumyczka jednak nie będzie. Nie byłeś łaskaw odpowiedzieć, z jakiego okresu jest zdjęcie. Bo wtedy łatwiej byłoby sobie wyobrazić - jak będzie wyglądał wodospad przy niskim stanie.

pozdrawiam
gb

GB - 2007-07-20, 14:38

Poza tym Lechu - czemu nie piszesz, że te zdjęcia sa nie Twojego autorstwa - ale że skopiowałeś je z tej strony: http://www.przesieka.pl .

Na tejże stronie są zamieszczone kopie dokumentów - decyzji. Warto poczytać.

Jak wynika z dokumentów, pobór tych - maksymalnie 700 l/s - będzie się odbywał nie bezpośrednio z koryta potoku - a ze zbiornika przepływowego. A to jest istotne w "ocenie" tego jak zmieni się - optycznie - potok poniżej.

Protesty były zgłaszane. Co uwzględniono w decyzji. Ale nie dotyczyły akurat wodospadu.

pozdrawiam
gb
ps
No i ta woda (te 700l/s) - po "napędzeniu" turbin - ma oczywiście wracać do potoku...

pitek1981 - 2007-07-20, 14:44

Nie byłeś łaskaw odpowiedzieć, z jakiego okresu jest zdjęcie.

najpierw musiałby wiedzieć, a tak to tylko copy&paste

Stonka - 2007-07-20, 14:56

przepływ 47 l/s lub mniej - brak poboru (0%)
przepływ 100 l/s - pobór maksymalny 53%
przepływ 200 l/s - pobór maksymalny 76,5%
przepływ 747 l/s - pobór maksymalny 93,7%
przepływ 1000 l/s - pobór maksymalny 70%
przepływ 2000 l/s - pobór maksymalny 35%

GB - 2007-07-20, 15:21

W dokumentach, jakie zamieszczone są na tej stronie, mozna odnaleźć wartość średniego rocznego przepływu (oczywiście - przepływu w miejscu poboru, czyli tam, gdzie zostanie zlokalizowany zbiornik retencyjny, z którego będzie pobierana woda do elektrowni - nie przepływu w wodospadzie) - obliczoną na 225 l/s.
Z tym, że nie ma się co martwić procentami które wykorzysta ta elektrownia . Woda będzie pobierana ze zbiornika - czyli pobierający będą kontrolowali na tyle ilość wody pobranej, by zbiornika nie osuszyć...

pozdrawiam
gb

Stonka - 2007-07-20, 15:27

Z tym, że nie ma się co martwić procentami które wykorzysta ta elektrownia . Woda będzie pobierana ze zbiornika - czyli pobierający będą kontrolowali na tyle ilość wody pobranej, by zbiornika nie osuszyć...
Czy woda pobierana ze zbiornika będzie przepływać przez wodospad?

przepływ 225 l/s - pobór maksymalny 79%

GB - 2007-07-20, 15:34

Z tego co napisano w decyzji - woda z potoku ma wpływać do zbiornika - skąd będzie płynęła a) do turbin; b) dalej potokiem (zapewne do wodospadu).
Podobnie postępuje się często "ujmując" wodę maleńkich (czasem i nienazwanych) żródeł, potoczków i strumyczków - czy to dla celów pitnych (poszczególnych zagród), czy też (ostatnio) dla celów sztucznego naśnieżania narciarskich tras zjazdowych.

pozdrawiam
gb

Stonka - 2007-07-20, 15:37

Z tego co napisano w decyzji - woda z potoku ma wpływać do zbiornika - skąd będzie płynęła a) do turbin; b) dalej potokiem (zapewne do wodospadu).
Podobnie postępuje się często "ujmując" wodę maleńkich (czasem i nienazwanych) żródeł, potoczków i strumyczków - czy to dla celów pitnych (poszczególnych zagród), czy też (ostatnio) dla celów sztucznego naśnieżania narciarskich tras zjazdowych. ...

Czy woda, która będzie płynęła ze zbiornika do turbin, będzie przepływać przez wodospad?

przepływ 225 l/s - pobór maksymalny 79%

GB - 2007-07-20, 15:47

Z tego co piszą protestujący - na tej stronie (podanej wcześniej) - raczej nie. Nie znam terenu. Na podstawie informacji zawartych w decyzji: pobór wody będzie na 9+550 km (tamże zbiornik) cieku, wylot z elektrowni na 6+400 km biegu potoku. Długość rurociągu (całkowita) 2984 m.

pozdrawiam
gb
ps
wejdź na tę stronę, i przeczytaj zamieszczone tam dokumenty...

Stonka - 2007-07-20, 15:54

Z tego co piszą protestujący - na tej stronie (podanej wcześniej) - raczej nie....

I oto chodzi

przepływ 225 l/s - pobór maksymalny 79%

GB - 2007-07-20, 16:04

To znaczy o co?
Bo wody w potoku nie ubędzie na tyle, żeby wodospad "zniknął".

pozdrawiam
gb

GB - 2007-07-20, 16:13

Jeszcze zdań parę - w sprawie wyobrażania sobie jak wygląda 47 l/s (powiedzmy 50 ) płynące w postaci wodospadu.
Najprościej przywołać sobie obraz tatrzańskiej Siklawicy z dol. Strążyskiej. Średnio płynie tam ok. 150 l/s. W zimie - drastycznie mniej. Jeżeli ktoś pamięta widok tego wodospadu - powiedzmy - z października, marca (przed roztopami), suchego sierpnia - to pamieta właśnie wodospad w którym płynęło tak około 50-60 l/s.

pozdrawiam
gb

Lechu - 2007-07-20, 16:38

Poza tym Lechu - czemu nie piszesz, że te zdjęcia sa nie Twojego autorstwa - ale że skopiowałeś je z tej strony: http://www.przesieka.pl .
To już tak oślepłeś w swym zacietrzewieniu, że nie widzisz co za napis jest na zdjęciu w lewym dolnym narożniku? Musisz pokazywać tu charakterek typowego przemądrzałego ynteligenta?

GB - 2007-07-20, 17:06

Miałem na myśli przeróbkę - która jest niepodpisana...:)

Jak zwykle - jeśli odpisujesz, to nie na temat...

pozdrawiam, niezwykle wręcz serdecznie
gb
ps

Musisz pokazywać tu charakterek typowego przemądrzałego ynteligenta?

1. a czemu nie? zabronisz?
2. masz cóś przeciw "przemądrzałym ynteligentom"?
3. zazdrościsz posiadania jakiegokolwiek charakteru?

Lechu - 2007-07-20, 17:17

Miałem na myśli przeróbkę - która jest niepodpisana...:)
O, to w swym zacietrzewieniu już nawet nie jesteś zdolny kliknąć, aby powiększyć i zobaczyć, że to jest jeden podpisany zestaw dwóch zdjęć.

GB - 2007-07-20, 17:18

Lechu, Lechu... jak dziecko...

pozdrawiam, oczywiście serdecznie jak tylko mogę
gb

Lechu - 2007-07-20, 17:22

... jak dziecko...
Jak nie umiesz już czytać i klikać myszką, to wracaj do przedszkola uczyć się abecadła.

GB - 2007-07-20, 17:29

Ale - nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Jeszcze raz zajrzałem na tę stronę.
Autorem nieprzerobionego zdjęcia jest Maciej Popkiewicz - i zapewne On jest autorem przeróbki. Czego Ty - nie byłeś łaskaw sprawdzić i podać. Wstyd...
Znalazłem tam inne zdjęcia wodospadu - także z zimy.
Ładne.

pozdrawiam - najserdeczniej jak potrafię
gb
ps


Jak nie umiesz już czytać i klikać myszką, to wracaj do przedszkola uczyć się abecadła.

Ten gambit już przerabialiśmy. Kiedyś tam. To o "dziecku" - to było do Ciebie, konkretnie o Twoim Lechu zachowaniu. A nie na temat tego czy umiem czy nie czytać i pisać....

Lechu - 2007-07-20, 20:06

Jeszcze raz zajrzałem na tę stronę.
No to teraz będziesz trabił wszem i wobec, że wreszcie nauczyłeś się nie tylko zaglądać na stronę, ale i czytać o czym tam piszą...

GB - 2007-07-20, 20:56

Ja nie muszę - Ty za mnie to robisz...

bardzo, bardzo serdecznie pozdrawiam, naprawdę bardzo...
gb

GB - 2007-07-20, 20:57

nie tylko zaglądać na stronę, ale i czytać o czym tam piszą...


Bo jeśli Ty coś stamtąd przepiszesz - nie bardzo wiadomo o co chodzi... Smutna - ale prawda...

jeszcze bardziej serdecznie niż poprzednio pozdrawiam
gb

WojtekB - 2007-07-22, 15:04

Prywatny inwestor z Poznania


Aj Lechu, masz kolejny przyczynek do pracy na temat związków Wielkopolan z Sudetami

Lechu - 2007-07-22, 20:16

W Polsce, gdzie gór jest niewiele, a wodospadów jeszcze mniej, powinno się szczególnie chronić takie miejsca i nie ingerować w naturę. Żadne przemądre teoretyczne rozważania tej oczywistej prawdy nie zmienią. Jest wiele innych potoków i rzek, na których można zbudować elektrownie wodne. Dlatego w imieniu Klubu Sudeckiego z Poznania podpisałem się pod protestem za pośrednictwem podanej strony internetowej => http://www.przesieka.pl/wodospad/index.html i przesłałem go na wskazane adresy e-mailowe.

jerry - 2007-07-23, 09:06

Jest wiele innych potoków i rzek, na których można zbudować elektrownie wodne.
podaj proszę tych kilka miejsc, gdzie można zbudować elektrownie wodne ...

pytanie powyższe jest konkretne - proszę więc o konkretna odpowiedź ...

Lechu - 2007-07-23, 09:18

pytanie powyższe jest konkretne - proszę więc o konkretna odpowiedź ...
Tu masz konkretnie mapę, na której konkretnie masz wiele rzek do wyboru =>

jerry - 2007-07-23, 09:25

Tu masz konkretnie mapę, na której konkretnie masz wiele rzek do wyboru =>
Lechu ... jeśli uważasz że wszędzie można zbudować elektrownie wodną, to nie mamy o czym dyskutować ...

takimi samymi argumentami mógłbym operować podając informację, że bronisz jednego małego wodospadu ... po jaką cholerę, skoro w kraju mamy wodospadów dziesiątki albo i setki ...

proszę więc raz jeszcze - podaj konkretne miejsca, gdzie można zbudować elektrownię wodną ... skoro jest ich wiele ... podanie powiedzmy 5 lokalizacji nie powinno być dla Ciebie problemem ...

Janek - 2007-07-23, 09:30

W Polsce, gdzie gór jest niewiele, a wodospadów jeszcze mniej, powinno się szczególnie chronić takie miejsca i nie ingerować w naturę.


W myśl tego szczytnego hasła kilkadziesiąt lat temu odbywały się histeryczne wrzaski o zaporę w Czorsztynie. Co to wszystko się nie miało stać - przełom przez Pieniny miał być unicestwiony, zamki w Nidzicy i Czorsztynie podmyte itd. No i nic. Nie, jest coś - od czasu budowy znikło istniejące tam poprzednio stałe zagrożenie powodziowe.
Podobne wrzaski były przed wojną w sprawie Porąbki a później już systematycznie w sprawie każdego zbiornika.
Elektrownie wodne, szczególnie na niewielkich rzekach mają to do siebie, że je można zbudować w taki sposób, że potem się trudno domyśleć, że one w ogóle tam są. To oczywiście truizm ale chciałbym Ci, Lechu, przypomnieć, że polska energetyka bazuje na węglu czyli jest najbardziej smrodliwym sposobem produkcji energii, który powinno się ograniczać. Truizmem jest również i to, że zasoby węgla, ropy i gazu nie są nieograniczone. O tym wszystkim niestety "zieloni" zapominają.

Lechu - 2007-07-23, 09:41

takimi samymi argumentami mógłbym operować podając informację, że bronisz jednego małego wodospadu ... po jaką cholerę, skoro w kraju mamy wodospadów dziesiątki albo i setki
Masz konkretna odpowiedź i konkretnie wskazaną mapę, na której konkretnie jest mnóstwo rzek, a na nich konkretnie miejsc, gdzie mogą powstać zbiorniki wodne i elektrownie wodne. I nie porównuj rzeczy nieporównywalnych, bo konkretnie wodospadów w Polsce nie ma dziesiątek i setek, a jest ich naprawde niewiele. W Karkonoszach są konkretnie tylko trzy naturalne wodospady: Wodospad Kamieńczyka, Wodospad Szklarki i Wodospad Podgórnej.

jerry - 2007-07-23, 09:46

Masz konkretna odpowiedź i konkretnie wskazaną mapę, na której konkretnie jest mnóstwo rzek, a na nich konkretnie miejsc, gdzie mogą powstać zbiorniki wodne i elektrownie wodne.

Lechu ... wybacz, ale nie chce mi się kopać z koniem ...

lucyna - 2007-07-23, 09:57

O tym wszystkim niestety "zieloni" zapominają.


Nie wrzucaj Janku wszystkich zielonych do jednego worka. Też protestowałam i byłam przeciwna budowie Zalewu Czorsztyńskiego i przeciwna budowie elektrowni atomowej. Każdy ma prawo do zmiany zdania. Koledzy ekolodzy bardzo często popierają budowę elektrowni wodnych, ferm wiatraków (np. w okolicy Rymanowa sami wskazywali lokalizację). Największym zagrożeniem dla środowiska jest ciepłownictwo i energetyka oparta na węglu, szczególnie brunatnym. Najbardziej ekologiczna byłaby energetyka jądrowa o ile udałoby się rozwiązać problem odpadów. Największe nadzieje związane są z produkcją energii z deuteru helu i być może z deuteru helu z domieszką litu. Cały czas prace trwają nad możliwością produkcji energii z wodoru. Tym działaniom sprzyjają coraz częściej ekolodzy.

Lechu - 2007-07-23, 10:09

Lechu ... wybacz, ale nie chce mi się kopać z koniem ...
Widzę, że swój brak zrozumienia prostej i tak oczywistej sprawy sobie teraz tłumaczysz w modnym ostatnio tzw. "stylu parlamentarnym".

GB - 2007-07-23, 11:26

Lechu - wydaje mi się, po - faktycznie bardzo pobieżnym zapozaniem się z mapą, - że dla owego inwestora (rzeczywiście z Poznania? może to Twój Lechu znajomy - w końcu interesujecie się tym samym regionem ) najlepszą lokalizacją dla elektrowni wodnej (lokalnej i małej) napędzającej cośtam w okolicach Pogórnej - byłby któryś z potoczków - tak na północ od Piły. Lokalizacja świetna - no i możnaby wykorzystać wzniesienia morenowe... Czemuż Lechu nie zaprezentowałeś tej mapy wcześniej - zanim przystąpiono do projektowania??? Duży błąd...

pozdrawiam
gb
ps
Myślę, że konkurencyjną lokalizacją mogłaby być elektrownia wodna na kanale Warta-Odra. W końcu koryto kanału już i tak jest uregulowane...

mefistofeles - 2007-07-23, 12:08

Lechu - jeśli naprawde Ci zależy na tym aby ocalić wodospad to zostaw walke innym. Twoja argumentacja sprawia, ze większość dyskutantów chętnie poprze inwestora. Nie masz talentu i tyle.

www - 2007-07-23, 12:14

W myśl tego szczytnego hasła kilkadziesiąt lat temu odbywały się histeryczne wrzaski o zaporę w Czorsztynie. Co to wszystko się nie miało stać - przełom przez Pieniny miał być unicestwiony, zamki w Nidzicy i Czorsztynie podmyte itd. No i nic. Nie, jest coś - od czasu budowy znikło istniejące tam poprzednio stałe zagrożenie powodziowe.


Czemu zabierasz Pan głos nie mając o tym pojęcia?

Gdybyś znał fakty to wiedziałbyś bowiem, że przełom przez Pieniny od tego czasu staje się coraz bardziej śmierdzącym błotnistym ściekiem. Przestaje przypominać rzekę górską znaną z dawnych fotografii. W korycie osadza się muł, który dawniej był usuwany w czasie większej wody, a brzegi, do niedawna czysto skaliste, zarasta roślinność, którą dawniej usuwały powodzie i przede wszystkim kra.

A owo zniknięcie zagrożenia powodziowego to bajka (dotyczy tylko części Sromowiec). W czasie ostatniej wielkiej wody jak wyliczono, wpływ zapory był widoczny tylko nieco za Krościenko i obniżyła tam ona poziom fali powodziowej o ok. 5 cm (słownie pięć centymetrów). Gdyby przyszły takie prawdziwe opady jakie wywołały słynną przedwojenną powódź, to korzyść z zapory byłaby zerowa.

To co piszesz jest równie prawdziwe jak opinia często wyrażana w mediach przez różnych wodnych technokratów, uzasadniających potrzebę "regulowania" koryt rzecznych i budowy kolejnych zapór, że zapora w Czorsztynie w 1997 r. uratowała Kraków przed powodzią.

adagio - 2007-07-23, 12:30

To co piszesz jest równie prawdziwe jak opinia często wyrażana w mediach przez różnych wodnych technokratów, uzasadniających potrzebę "regulowania" koryt rzecznych i budowy kolejnych zapór, że zapora w Czorsztynie w 1997 r. uratowała Kraków przed powodzią.


No tak, a w lipcu 1997 roku pozwolono Odrze płynąć jak chce... zalane ulice Wrocławia i Opola to pewnie też wymysł "wodnych technokratów", prawda?

Kolego www, proszę nie uogólniaj. W jednym miejscu rzekę trzeba regulować, w innym nie....

Lechu - 2007-07-23, 12:41

Lechu - jeśli naprawde Ci zależy na tym aby ocalić wodospad to zostaw walke innym. Twoja argumentacja sprawia, ze większość dyskutantów chętnie poprze inwestora. Nie masz talentu i tyle.
Guzik prawda. To kilku tutejszych forumowiczów zakodowało sobie, że cokolwiek napiszę należy temu postawic kontę. Na szczęście na innych forach moje krytyczne wypowiedzi w sprawie planowanej inwestycji na unikalnym w skali kraju odcinku Podgórnej zyskały poparcie, a waszym nonsensownym mieleniem ozorem możecie się tu nawzajem powypychać.

www - 2007-07-23, 12:41


No tak, a w lipcu 1997 roku pozwolono Odrze płynąć jak chce... zalane ulice Wrocławia i Opola to pewnie też wymysł "wodnych technokratów", prawda?

Kolego www, proszę nie uogólniaj. W jednym miejscu rzekę trzeba regulować, w innym nie....


Tak, wymysł "wodnych technokratów" - te powodzie to efekt znacznego (i to bardzo!) "skrócenia" rzeki, i dodatkowo obudowania jej za blisko wałami (i jeszcze zabudowanie terenów polderowych). Woda nie ma się gdzie rozlać więc w miejsce zwykłego wezbrania jest powódź.
A tzw. regulacja rzeki w jednym miejscu sprawia zwykle, że przyspieszony jest spływ wody, więc i dalej trzeba rzekę "regulować" itp. itd.

Lechu - 2007-07-24, 09:31

Poniżej e-mail, jaki został przesłany do serwisu przesieckiego przez Roberta Tarsę - byłego Wójta Gminy Podgórzyn.

Witam !
Z uwagą śledzę informacje zamieszczone na stronie internetowej Przesieki jako jej mieszkaniec a zarazem były Wójt Gminy, chciałbym podzielić się kiloma uwagami i informacjami dotyczącymi budowy elektrowni wodnej na rzece Podgórna.
Iwestor zwrócił się w 2004 r. do Urzędu Gminy z wnioskiem o wydanie decyzji środowiskowej dotyczącej budowy małej elektrowni wodnej na rzece Podgórna na działce nr 197.
Wójt Gminy po zapoznaniu się z wnioskiem,zgdnie z przepisami ustawy Prawo ochrony środowiska z uwagi na fakt, że przedsięwzięcie planowane jest w granicach potencjalnego specjalnego obszaru ochrony siedlisk Natura 2000 Karkonosze, nałożył obowiązek sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko w pełnym zakresie dla przedmiotowego zadania w celu zapewnienia ochrony środowiska i krajobrazu.
Po sporządzeniu tego raportu w dniu 20.10.2006 r. została wydana z upoważnienia Wójta Gminy tzw. decyzja środowiskowa, która nałożyła na inwestora szereg ograniczeń i uwarunkowań związanych z planowaną budową elektrowni wodnej. Między innymi określono w pkt 3 decyzji ogólne wymagania dotyczące uwzględnienia w projekcie budowlanym polegające na zaprojektowaniu urządzeń i obiektów spełniających wszystkie krajowe normy i gwarantujących utrzymanie parametrów bezpiecznych dla ludzi i wszystkich elementów ochrony środowiska. W decyzji środowiskowej, z uwagi na fakt obserwowanej mniejszej ilości wody w rzece Podgórna w przeważającej części roku zabezpieczono zasilanie wodospadu w okresie stanu niskich wód poprzez zaprojektowanie dodatkowego rurociągu.
Na tym etapie postępowania administracyjnego nie określono żadnych szczegółowych parametrów dotyczących miejsca poboru i odprowadzenia wody i ilości wody pobieranej i odprowadzanej przez elektrownię, bowiem te parametry określa się dopiero na etapie postępowania o wydanie pozwolenia wodnopranwnego prowadzącego przez Starostę Powiatu.
Jak widać z powyższego na etapie postępowania w sprawie wydania tzw. decyzji środowiskowej Wójt Gminy wydając ograniczenia i nakazy zabezpieczył w pełni ochronę środowiska, a w szczególności ochronę wodospadu w Przesiece. W tym kotekście zadziwiające są stwierdzenia przedstawiceli Starostwa Powiatowego w Jeleniej Górze dotyczące zabezpieczenia odpowied iej ilości wody przepływającej przez wodospad w Przesiece. Z treści wydanej przez Starostę Powiatu decyzji wynika, że nie uwzględniono zapisów zawartych w decyzji środowiskowej dotyczących ochrony wodospadu w Przesiece, co więcej prowadzone przez Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa Starostwa Powiatowego nie uwzględniło przedstawionyprzez Panią Julię Popkiewicz sprzeciw dotyczący braku wody w potoku wskutek jej poboru dla potrzeb hydroenergetycznych.
Myślę, że obecny Wójt Gminy w dalszym ciągu będzie bronił interesu gminy i jej mieszkańców i składając odwołanie od decyzji Starosty Powiatu Jeleniogórskiego, doprowadzi do uwzględnienia wszystkich ograniczeń i nakazów dla inwestora zawartych w decyzji środowiskowej, jak również przepisach dotyczących ochrony środowiska.
W pełni przyłączam się do protestu mieszkańców Przesieki jak również turystów odwiedzających Przesiekę dotyczącego realizacji budowy elektrowni wodnej, która spowoduje unicestwienie trzeciego co do wielkości wodospadu w Karkonoszach.
Uważam, że budowa małych elektrowni wodnych w naszych górach musi uwzględniać nie tylko obowiązujące przepisy z zakresu ochrony srodowiska, jak również powinna przyczyniać się do zachowania takich wspaniałych miejsc jakim jest wodospad w Przesiece.

Robert Tarsa

pitek1981 - 2007-07-25, 23:16

http://podroze.onet.pl/1577954,wiadomosci.html

Andrzej* - 2007-09-06, 08:59

za e-gory.pl:

Nie będzie elektrowni wodnej w Przesiece
Autor: Maciej Popkiewicz
05.09.2007.
Wojewoda Dolnośląski Krzysztof Grzelczyk wydał decyzję uchylającą decyzję Starosty Jeleniogórskiego i odmówił wydania pozwolenia wodnoprawnego na wykonanie Małej Elektrowni Wodnej na potoku Podgórna w Przesiece.
Projektowana inwestycja jest niezgodna z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Ponadto w uzasadnieniu przypomniano, że budowa elektrowni zagraża walorom krajobrazowym wodospadu na potoku Podgórna i ochronie środowiska naturalnego. Wykorzystanie możliwości technicznych do pozyskania energii elektrycznej nie może jednocześnie powodować degradacji innych wartości środowiska naturalnego.

W Uchwale Rady Gminy Podgórzyn z dnia 6.11.2000 r. (Dz. Urz. Województwa Dolnośląskiego Nr 18 poz. 187 z 2001 r.), zatwierdzającej miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, znajduje się zapis, mówiący że działka, na której była planowana elektrownia wodna, usytuowana jest na terenie, gdzie obowiązuje „zakaz zabudowy, który nie dotyczy urządzeń infrastruktury technicznej realizowanej dla potrzeb lokalnych.” Urząd Gminy w Podgórzynie wydał zaświadczenie potwierdzające zgodność planowanej inwestycji z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, powołując się na zapis z uchwały w brzmieniu „zakaz zabudowy, który nie dotyczy urządzeń infrastruktury technicznej realizowanej dla potrzeb lokalnych, w tym elektrowni wodnych”. Pozwolenie zostało więc wydane przez Starostę Jeleniogórskiego w oparciu o dokument poświadczający nieprawdę w odniesieniu do ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wojewoda Dolnośląski zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Jeleniej Górze o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

W pozwoleniu Starosty wystąpiło zatem zaskakujące podobieństwo do legendarnych wstawek "lub czasopisma" albo "i inne rośliny"...

mefistofeles - 2007-09-06, 15:44

Lechu - 2007-09-09, 12:59

Nie będzie budowy małej elektrowni wodnej w pobliżu karkonoskiego wodospadu Podgórna obok Przesieki. Wojewoda dolnośląski uchylił decyzję starosty jeleniogórskiego, który zgodził się na tę inwestycję.

Elektrownię zasilaną wodami potoku z wodospadem Podgórna planował wybudować prywatny inwestor z Poznania. Część wody zamiast spływać dwiema kaskadami wodospadu, miała napędzać umieszczone pod ziemią turbiny. Przeciwko budowie elektrowni zaprotestowali mieszkańcy Przesieki. Według nich inwestycja zniszczyłaby unikatowy przyrodniczy charakter trzeciego co do wielkości wodospadu w polskiej części Karkonoszy. Według nich budowa elektrowni zniszczyłaby także cenny przyrodniczo teren wokół górskiego potoku.

Część tych argumentów podzielił wojewoda, który uchylił decyzję starosty jeleniogórskiego i odmówił wydania pozwolenia wodnoprawnego na budowę elektrowni. W uzasadnieniu urzędnicy napisali, że projektowana inwestycja jest niezgodna z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zauważyli także, że budowa elektrowni zagraża walorom krajobrazowym wodospadu na potoku Podgórna i ochronie środowiska naturalnego. "Wykorzystanie możliwości technicznych do pozyskania energii elektrycznej nie może jednocześnie powodować degradacji środowiska naturalnego" - stwierdził wojewoda.

Źródło: Gazeta Wyborcza, Wrocław (04.09.2007)


Nawiasem mówiąc to nie pierwsza tak rażąco sprzeczna z interesem społecznym decyzja starosty jeleniogórskiego, że wspomnę choćby fakt pominięcia praw PTTK do Domu Śląskiego przy jego sprzedaży prywatnemu właścicielowi po opuszczeniu budynku przez pododdział Straży Granicznej.


Strona 1 z 11